poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Klementynka

Klementynka zwana też myszangurem trafiła dziś do rąk nowej pani :) Szczurzyca była prezentem urodzinowym dla Justynki. Prezent trafił w gusta ;) Maskota powstawała w ekstremalnych warunkach - w pociągu relacji Zielona Góra - Wrocław i samochodzie Wrocław - Kraków. I między warsztatami w Krakowie i dziś jeszcze tuż po pracy i przed samymi urodzinami. Uffff udało się zdążyć





2 komentarze:

  1. Świetna jest:) I nawet nosi tę samą sukienkę co jej Pańcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe tak, tak :) To był celowy zabieg :D

      Usuń